Świat oczami Kingi. Rozdział 1

Świat oczami Kingi. Rozdział 1


   Po kilkudziesięciu latach Kinga po raz kolejny usiadła przy oknie w swoim rodzinnym domu. Dlaczego ponownie zjawiła się w tym miejscu? Co ma aż taką moc, aby znów przyciągnąć ją do niego? Dziewięćdziesięcioletnia, naznaczona wieloma wzorami na ciele kobieta odnalazła resztki sił, aby wdrapać się na obskurny parapet. Dziś nie trzyma w dłoni kakaa o niebiańskim zapachu, przywodzącym na myśl nieliczne chwile beztroski w jej życiu. W pamięci pozostały jednak wspomnienia z tych krótkich wieczornych chwil, kiedy w myślach odtwarzała cały miniony dzień. Czy tak jeszcze potrafi? Czy jej stary, umęczony ciężarem wielu trosk umysł jest w stanie przekalkulować dzisiejszy, miniony dzień? Kinga jakby wyczuwając mające nadejść wspomnienia zrozumiała, że to właśnie w tym celu zjawiła się tutaj. Po kilkudziesięciu latach w końcu przełamała barierę, która dzieliła jej świat obecny z przeszłością. Kobieta już od wielu lat wyczuwała wyraźną granicę między małą, nie mogącą zmienić biegu losu dziewczynką, a doświadczoną kobietą z wielkim dystansem. Jednak mimo tak wielu różnic, to właśnie ten dom połączył te dwie postacie w jedno ciało. To właśnie w nim Kinga stała się człowiekiem, który obdarza bezinteresowną miłością każdą napotkaną osobę. Jednak nikt tak doskonale jak ona nie rozumie, że wszystko ma swoją cenę. Miłość także. Ściany tego domu kryją w sobie dramat dziecka. Dziecka, któremu w końcu przyszło zmierzyć się z przeszłością.
Introwertyk. Czyli ciężka praca w skupieniu.

Introwertyk. Czyli ciężka praca w skupieniu.

 

Według wielu ludzi samotność jest czymś złym. Kojarzy nam się z bólem, utratą, a czasami nawet z depresją. Wydaje nam się, że osoby które stronią od ludzi mają mało ciekawe życie. Dziś chciałabym Wam udowodnić, że wcale tak nie jest.


Pewnie wielokrotnie zdarzało Ci się podejmować nowe postanowienia. Nie będę jadł niezdrowych rzeczy, będę więcej czytał, pójdę na siłownie... Wszystkie one prysły jak bańka mydlana w momencie, gdy znajomi zapraszają na pizze, a co za tym idzie czas na ćwiczenia i lekturę ciekawej książki znika. Będąc introwertykiem problem ten nie istnieje, nie przepadasz za wypadami z ogromną liczbą znajomych czy imprezą. Oszczędzasz czas, a swoją ulubioną pizze jesz w towarzystwie książki. Stronienie od ciągłych spotkań na które nie masz ochoty sprawia, że masz więcej czasu na dokształcanie się, spełnianie marzeń od których nikt Cię nie odwodzi. Skupiasz się na swoim celu, bez zbędnych rozproszeń.

W ciągłym pędzie dzisiejszego świata nie mamy czasu na chwile refleksji. Introwertyk tego problemu nie ma. Uwielbia usiąść samotnie w ciszy, z ciepłym kubkiem w ręce i myśleć. Poznaje coraz lepiej siebie, własną osobowość. Wie co działa na niego dobrze, jakie uczynki powinien powielać, a które ograniczyć, lub wyrzucić z własnego życia. Rozwija się nie tylko intelektualnie, ale również duchowo. Dzięki dialogowi z samym sobą wie czego chce i szuka sposobu, aby osiągnąć swój cel.

Kojarzysz może jeszcze ze szkoły prace w grupie? Czasami prowadziła ona do burzy mózgów, najczęściej jednak do sporów. Przekłada się to również na dorosłe życie. Owszem praca w grupie ma wiele zalet, ale nie oznacza jednak, że jest gorsza od tej podejmowanej w samotności. Skupiając się bowiem w 100 % na wykonywanej pracy, możemy zakończyć ją w dużo krótszym czasie z lepszymi rezultatami. Bez zbędnych uwag czy rozproszeń. Możesz zauważyć tę prostą zależność chociażby wtedy gdy na czas pracy wyłączysz telefon, telewizje. Skup się wyłącznie na zadaniu które wykonujesz, nie myśl o czynnościach, które czekają Cię potem. Zapewniam Cię, praca będzie o wiele efektywniejsza.

Introwertycy nie boją się marzeń. Mając setki znajomych przejmujesz się ich zdaniem. Ubierasz się, zachowujesz tak jak oni tego od Ciebie oczekują. Zamykasz gdzieś w środku własne 'ja', boisz się wypowiedzieć swoje marzenia, bo "co znajomy powiedzą". 'Samotnicy' nie boją się tego. Nie muszą informować wszystkich dookoła o swoich kolejnych krokach, spełniają swoje marzenia, które narodziły się gdzieś w zaciszu własnego domu. Niejednokrotnie osiągają dużo więcej niż ekstrawertycy.

Mimo, że na pierwszy rzut oka wydają się oni strasznie samotni, mają jednak kilka zaufanych osób. Ograniczają się do małej, ale jakże oddanej grupki przyjaciół. Jest to jedna, lub dwie osoby, które znają je na wylot. Nie potrzebują dookoła siebie tłumu, z czego 3/4 jest fałszywa. Nie zawodzą się na nich i są im oddani przez długie lata. Nie muszą weryfikować swoich znajomości.

Niezależnie od tego czy jesteś introwertykiem, czy całkowitą jego przeciwnością korzystaj z życia. Nie wytykaj innym, że mają inne osobowości. Doceniaj różnice pomiędzy nami, bo koniec końców świat nie byłby ciekawy, gdybyśmy byli tacy sami.



Podstępna choroba. Czyli o zaburzeniu odżywiania.

Podstępna choroba. Czyli o zaburzeniu odżywiania.





Temat zaburzenia odżywiana pojawia się coraz częściej w internecie czy mediach, jednak mimo to nadal mam wrażenie, że jest on tematem tabu. Wielokrotnie spotkałam się z sytuacją, w której odniosłam wrażenie, że jest on w jakiś sposób gorszący, ludzie niejednokrotnie się go brzydzą.  Poruszają go najczęściej osoby, które zetknęły się z nim z tej drugiej strony- psychologowie, psychiatrzy, bliscy . Mimo iż wyczerpująco przedstawiają problem, w większości przypadków nie są w stanie całkowicie go zrozumieć, z jednego prostego powodu, choroba ta nie dotknęła ich osobiście. Mimo iż na temat zaburzenia odżywiania wiem wiele, to nie chce, aby wpis został potraktowany w sposób, który miałby pomóc w leczeniu choroby. Jestem przekonana, że połączenie doświadczenia psychiatrów oraz osób, którym udało się wygrać, pomoże tym którzy przed tą walką stają. Dzisiejszy wpis chciałabym zadedykować Tobie, który nie do końca jesteś świadom czym jest zaburzenie odżywiania oraz Tobie, który walczysz lub już być może poddałeś się chorobie.

Zacznę może od tej pierwszej grupy odbiorców. Na sam początek chce Wam w skrócie przedstawić czym jest owo pojęcie. Zaburzenie odżywiania to nic innego jak choroba o podłożu psychicznym. Pewnie w tym momencie zdajesz sobie z tego sprawę. Jednak nie jesteś świadom tego, że ktoś z Twojego otoczenia, być może nawet ktoś bliski, którego byś o to nie podejrzewał cierpi na tę chorobę. Dotyka ona osób nie zależnie od płci czy wieku, chociaż społeczeństwo nadal kojarzy to ze szczupłymi dziewczynami. Co w gruncie rzeczy jest bardzo mylne. Zaburzenie odżywiania dzieli się na dwie grupy:

  • Zaburzenia specyficzne(anorexia nervosa, bulimoreksja, bulimia nervosa)
  • Zaburzenia niespecyficzne(zespół przeżuwania, zespół nocnego jedzenia,jedzenie kompulsywne, napady objadania się, anarchia żywieniowa).

Musimy zdać sobie sprawę i wbić do głowy, że każda z wyżej wymienionych chorób jest spowodowana złym stanem psychicznym. Czyli anorektyczki nie jedzą mało dlatego, że chcą być szczupłe. Owszem chcą ten cel osiągnąć ale jest to spowodowane głównie raną na psychice która została zadana przez innego człowieka. Czasami jest to skutkiem tego, że ktoś powiedział nieprzychylne zdanie na temat jej wyglądu. Jednak w większości przypadków powód jest dużo poważniejszy, osoby chore zostały dotknięte w przeszłości wydarzeniem, które rozbiło ich psychikę oraz uczucia na drobne kawałki, które nie były w stanie poskładać. Z czasem osoby te odsuwają się od najbliższych wiedząc że nie znajdą u nich wsparcia, izolują się od społeczeństwa, tracą pewność siebie i poczucie własnej wartości, w końcu przychodzi ukojenie w postaci przyjaciółki any(anoreksji).
 I nie drogi czytelniku, uwagi w stylu "Wyglądasz jak szkielet", "Wiatr cię zwieje" etc. nie sprawią, że zachęcisz tę osobę do jedzenia. Te drobne kawałki psychiki potłuczą się na jeszcze mniejsze. Czy kiedykolwiek skierowałeś te słowa do bardzo szczupłej osoby? To bardzo prawdopodobne, że przyczyniłeś się do pogorszenia sytuacji w jakiej ta osoba się znalazła. Osoba, na którą trafiłeś w swoim życiu, przeżyła zdecydowanie więcej niż Ty bądź po prostu nie ma tak silnej psychiki. Jest wrażliwa, odczuwa emocje ze zdwojoną siłą, każda porażka może zakończyć się całą przepłakaną nocą. Jest jej ciężko zwrócić się o pomoc, co jest spowodowane wieloma czynnikami- może wstydzić się stanu w którym tkwi lub może nie mieć wsparcia w postaci bliskich osób. Z doświadczenia wiem, że dużo łatwiej jest wygadać się nieznajomym, dlatego szukają w internecie pomocy osób ze zbliżonymi doświadczeniami. Czasami bardzo ciężko jest rozpoznać osobę z tą chorobą, dlatego mam dla Ciebie radę w jaki sposób możesz jej pomóc. Po prostu nie oceniaj. Żyjemy w świecie, który zwariował na punkcie wolności słowa. Ale czy rzeczywiście jest ona prawdziwa? Zdaj sobie sprawę z tego, że ona również ma swoje granice i kończy się w momencie, gdy swoją wolnością ograniczasz wolność drugiego człowieka. Dlatego od dziś zanim wyrazisz negatywne zdanie na temat kogoś wyglądu zastanów się nad skutkami tego. Po co właściwie masz oceniać drugiego człowieka, czy to sprawi, że będzie Wam się żyło lepiej? A jeśli masz bliską osobę, którą podejrzewasz o zaburzenie odżywiania jedyne właściwe wyjście jakie masz to być przy tej osobie, w końcu gdy zobaczy, że może Ci zaufać, przyzna się do swojego problemu, co w cale nie jest tak proste jak mogło by się wydawać. Daj jej czas.

A teraz kilka słów do Was, którzy walczycie z anoreksją choć możecie być na etapie, w którym jest ona Waszą przyjaciółką. Chce wam powiedzieć, że jest ona fałszywa. Przywłaszcza Was sobie na wyłączność i sprawia, że zostajecie z nią sami. Nie macie nikogo obok, tracicie wszystko, bliskich rodzinę. Proszę Was o to abyście podjęli walkę, zwrócili się do kogoś kto pomógłby Wam . Ja chcę waszego szczęścia, choroba waszego bólu. Walczcie do końca, nie poddawajcie się! :)
Copyright © 2014 Świat książek , Blogger